Skip to main content

Od współzałożyciela OneSky do zwolennika tłumaczeń AI.

Po 6 latach masowych tłumaczeń ludzkich zobaczyłem przyszłość. I posługuje się ona biegle ponad 100 językami.

POZIOM KOFEINY

3,472

Wypite filiżanki (przeważnie etiopska kawa jednorodna)

🧠

MODELE AI

Claude + GPT-5 + 4 innych

Łączne IQ przewyższające IQ mojego zespołu tłumaczy w OneSky (przepraszam, zespole)

🐛

LICZNIK BŁĘDÓW

6 lat w OneSky kontra 2 miesiące z AI

AI wygrywa. Bezapelacyjnie.

Ironia nie umyka mojej uwadze.

Współzałożyłem OneSky. Obsługiwaliśmy Tencent, LINE, Airbnb, change.org. Zarządzaliśmy tysiącami tłumaczy. Budowaliśmy przepływy pracy, które obsługiwały miliony słów miesięcznie. I wie Pan/Pani co? Cała branża była od podstaw wadliwa. Czas realizacji aktualizacji aplikacji mobilnej wynosił 3 tygodni. Faktury na $50,000 za tłumaczenie notatek do wydania. Niekończące się łańcuchy e-maili o tym, czy „użytkownik" powinien być formalny czy nieformalny w języku niemieckim.

A co jest w tym wszystkim najlepsze? Właśnie zmagam się z nauką estońskiego. Moje dzieci uważają to za przezabawne. „Tata zbudował firmę tłumaczeniową, ale nie potrafi nawet zamówić kawy w Tallinie." I nie mylą się. Okazuje się, że „kohvi" nie wymawia się tak, jak by się mogło wydawać, a żadne doświadczenie w zarządzaniu tłumaczeniami nie pomaga, kiedy stoisz przy ladzie kawiarni i pocisz się nad podstawowym słownictwem.

Ale oto, czego nauczyło mnie 6 lat pracy w tłumaczeniach wykonywanych przez ludzi: problem nie tkwił w tłumaczach. Byli genialni. Problemem był system. Koszty ogólne. Luki w komunikacji. Kontekst, który ginął między programistą w San Francisco a tłumaczem w Seulu.

Zobacz więcej zza kulis…

Pewnej nocy, po tym jak kolejny klient zadzwonił w panice z powodu błędów w tłumaczeniu w swojej aplikacji produkcyjnej (interfejs czatu LINE zamienił jakoś „wycisz" na „ucisz na zawsze" po tajsku), doznałem olśnienia. A co, gdyby AI mogło naprawdę rozumieć kontekst tak, jak nasi najlepsi tłumacze? Nie tylko tłumaczenie słowo w słowo, ale prawdziwe rozumienie. A co, gdyby potrafiło zapamiętać, że „dashboard" w kontekście Airbnb oznacza zarządzanie nieruchomościami, a nie deskę rozdzielczą samochodu?

Więc zacząłem eksperymentować. Moje dzieci znajdowały mnie o 3 nad ranem, otoczonego filiżankami kawy, testującego Claude'a i GPT na tych samych trudnych przypadkach, które kiedyś paraliżowały nasze ludzkie procesy pracy. „Znowu rozmawiasz z robotami, Isa?" — pytały. „Poniekąd" — odpowiadałem, zdając sobie sprawę, że prowadzę lepsze dyskusje techniczne z AI niż na wielu spotkaniach poświęconych weryfikacji tłumaczeń.

Przełom nastąpił, gdy zdałem sobie sprawę: AI się nie męczy. Nie potrzebuje przełączania kontekstu. Nie zapomina, że „component" powinno pozostać nieprzetłumaczone w kodzie React. Zapewnia spójność, którą latami próbowaliśmy osiągnąć za pomocą przewodników stylistycznych, baz terminologicznych i niezliczonych sesji szkoleniowych.

Teraz buduję to, co chciałem, żeby istniało, gdy tonęliśmy w zleceniach tłumaczeń dla firm w OneSky. Nie ze złości na branżę — ale z prawdziwego entuzjazmu wobec tego, co wreszcie stało się możliwe. Rewolucja AI w tłumaczeniach nie nadchodzi. Ona już tu jest. I jest wspaniała.

Słuchajcie, sprawa wygląda tak—

W OneSky mieliśmy programistów i PM-ów. Procesy zapewnienia jakości. Zarządzanie dostawcami. Kierowników kluczowych klientów. Wie Pan/Pani, co tak naprawdę tłumaczyło treść? Może 5 % tej kadry. A reszta? Zarządzanie 5 %.

Realistyczne spojrzenie na sytuację: Widziałem, jak Tencent płacił nam sześciocyfrowe kwoty za tłumaczenie notatek z poprawek, które GPT-5 teraz obsługuje lepiej w 30 sekund. Airbnb czekało tygodniami na opisy nieruchomości, które Claude mógł dopracować w kilka minut. Pilne tłumaczenia kampanii Change.org zalegały w kolejkach, podczas gdy ludzie debatowali nad terminologią.

Brudny sekret branży tłumaczeniowej? Nie chodzi już o jakość tłumaczenia. Nie od lat już. Chodzi o zarządzanie złożonością, która nie powinna istnieć. Zbudowaliśmy całe firmy wokół koordynowania ludzi, by robili to, co AI robi teraz natychmiast, konsekwentnie i bez konieczności wysyłania przez menedżera projektu siedemnastu e-maili z przypomnieniami.

A teraz? Mam Claude'a, GPT-5 i bezpośredni dostęp do tego, co naprawdę się liczy: efekt końcowy. Żadnych menedżerów konta. Żadnych koordynatorów projektów. Żadnych sporów z dostawcami. Kiedy klient potrzebuje coś poprawić, poprawiam to. Kiedy LINE potrzebowało przetłumaczenia 50000 słów z dnia na dzień, to był kryzys. Dziś to zwykłe wtorkowe popołudnie.

„Ale nie da się dorównać ludzkiej jakości!" – mówi każdy, kto tak naprawdę nie testował nowoczesnej sztucznej inteligencji w porównaniu z ich „premium" dostawcami tłumaczeń.

Przyjacielu, widziałem obie strony. Przejrzałem miliony ludzkich tłumaczeń. Najlepsze? Niesamowite. Przeciętne, które faktycznie są oddawane? AI je pokonuje. Za każdym razem. I nigdy nie tłumaczy „Save" jako „Rescue", ponieważ ma zły dzień.

// Czego nauczyło mnie 6 lat w branży tłumaczeniowej:

function buildSoftware() {
  while (problemExists) {
    const solution = thinkDeeply();
    const code = writeCleanCode(solution);
    const result = ship(code);
    
    if (result.usersSatisfied) {
      celebrate.withCoffee();
    } else {
      iterate();
    }
  }
}

// Proces OneSky: 15 osób, 3 tygodni, $10K, wciąż źle przetłumaczono 'Zaloguj się' na koreański // i18n Agent: 1 wywołanie API, 3 sekundy, $10, idealny kontekst za każdym razem // Gdybym tylko mógł wrócić i powiedzieć sobie z 2014 roku, co nadchodzi…

Zwrot akcji, którego nikt się nie spodziewa po współzałożycielu firmy tłumaczeniowej:

Od współzałożenia firmy, która obsługiwała klientów z listy Fortune 500, przeszedłem do rozwiązywania problemów produkcyjnych, a moje dzieci pytają, dlaczego „krzyczę na komputer po kantońsku, skoro on mówi tylko po estońsku". (One myślą, że wszystkie komputery w Estonii mówią po estońsku. Nie wyprowadziłem ich z błędu.)

W OneSky mieliśmy zespoły reagowania na incydenty. A teraz? Tylko ja, tłumaczący rodzinie, dlaczego obiad się opóźnia, bo 'tata musi naprawić roboty-tłumacze'. Zaczęli już nakrywać dodatkowe miejsce przy stole dla 'buga', zakładając, że to stały gość.

Od korporacyjnych spotkań do solowej rzeczywistości:

⚠️Wyzwania

  • Tłumaczenie byłym klientom OneSky, dlaczego teraz prowadzę to sam (i jakoś osiągam lepsze wyniki)
  • Moje dzieci mówiące w szkole, że „tata kiedyś miał dużą firmę, ale teraz tylko rozmawia z komputerami"
  • Odkrycie, że AI tłumaczy moją dokumentację lepiej, niż ja piszę ją po angielsku.
  • Rozpoznawanie na eventach technologicznych: 'Czy pan nie był tym facetem od OneSky? Co się stało?' No cóż…

Supermoce

  • Dostarczać funkcje szybciej, niż OneSky zdążyłby je wycenić
  • Kiedy były menedżer ds. lokalizacji z Tencent napisał e-maila, że nasze AI jest lepsze od ich dotychczasowego dostawcy, prawie się popłakałem.
  • Koniec z tłumaczeniem inwestorom, dlaczego tłumaczenia ludzkie się nie skalują. AI się skaluje. Kropka.
  • Moje dzieci myślą, że jestem czarodziejem, bo „sprawiam, że komputery mówią wszystkimi językami". Nie zamierzam ich z tego błędu wyprowadzać.

Ale też?

💻

Stos technologiczny (lekcje wyniesione z 10 lat skalowania)

W OneSky mieliśmy mikroserwisy dla mikroserwisów. Klastry Kubernetes zarządzające innymi klastrami Kubernetes. Wie pan, co naprawdę miało znaczenie? Nic z tego. Technologia nigdy nie była wąskim gardłem — była nim koordynacja między ludźmi.

🗄️

Stos backendu

  • TypeScript wszędzie, bo JavaScript to jest to, co się dzieje, gdy Brendan Eich ma 10 dni i za dużo kawy. Typy ratują życie. I zdrowie psychiczne. Głównie zdrowie psychiczne.
  • PostgreSQL do przechowywania danych. Nie dlatego, że jest modny, ale dlatego, że jest niezawodny od 1996 roku, a ja ufam rzeczom starszym niż TikTok.
  • Node.js z Expressem. Tak, w 2025 roku. Proszę się ze mną zmierzyć. To działa, jest wystarczająco szybkie i rozumiem to dogłębnie. Pana/Pani błyskawiczne przepisanie w Rust może poczekać.
  • AWS ECS do hostingu. Czy mógłbym używać Kubernetesa? Jasne. Czy chcę? Absolutnie nie. Życie jest za krótkie, żeby debugować wcięcia w YAML-u.
🧠

AI, która sprawia, że to naprawdę działa:

  • GPT-5 do wymagających zadań (drogie, ale warte tego)
  • Claude do niuansów – prawdziwy MVP (naprawdę rozumie kontekst jak nikt inny).
  • Gemini: precyzja techniczna i rozumienie kodu
  • Dedykowane, precyzyjnie dostrojone modele dla konkretnych dziedzin

Prowokacyjna teza: Stack technologiczny ma znacznie mniejsze znaczenie niż zrozumienie domeny problemu. Widziałem warte miliony dolarów klastry Kubernetes, które zapewniały wadliwe doświadczenia, podczas gdy czyjś monolit PHP generował zyski.

🚀

Dlaczego to ma znaczenie (Prawdziwa rozmowa)

„Szybkość jest niewiarygodna. To, co kiedyś zajmowało tygodnie, teraz zajmuje minuty, a jakość jest wręcz lepsza." — Programista korzystający z i18n Agent

Spędziłem 6 lat budując firmę zajmującą się tłumaczeniami ludzkimi. Patrzyłem, jak obsługuje gigantów pokroju Tencent czy Airbnb. I wiecie, czego się nauczyłem? Rozwiązywaliśmy nie ten problem.

Porozmawiajmy o tłumaczeniu (albo estońskiej wymowie)

Od współzakładania OneSky z zespołem do zarządzania modelami AI z domowego biura. E-maile stały się lepsze, czas odpowiedzi krótszy, a zużycie kawy niezmienne.

Szukasz rozwiązań dla firm lub masz konkretne wymagania?

Jesteśmy tu, aby pomóc w niestandardowych wdrożeniach.

Dziękujemy za odwiedzenie i18n Agent

Chcesz odmienić swój proces tłumaczeniowy? Zbudujmy razem coś niesamowitego.